Zalew Borki w Radomiu to jedno z tych miejsc, które łączą miejską wygodę z prawdziwym wypoczynkiem nad wodą. Dobrze działa na krótki spacer, rodzinne plażowanie, rower, bieganie i spokojne popołudnie z dziećmi, ale tylko wtedy, gdy zna się jego układ, sezon kąpielowy i kilka ograniczeń, o których wielu odwiedzających przypomina sobie dopiero na miejscu. Poniżej zbieram najpraktyczniejsze informacje: czym jest ten akwen, co można tam robić i kiedy najlepiej zaplanować wizytę.
Najważniejsze rzeczy, które warto wiedzieć przed wyjazdem nad wodę
- To największy miejski zbiornik rekreacyjny w Radomiu, związany z rzeką Mleczną.
- W aktualnym profilu kąpieliska podano 12 ha powierzchni, 850 m długości i 230 m szerokości.
- W 2026 roku przy akwenie działają strzeżone kąpieliska, ale przed kąpielą zawsze warto sprawdzić komunikat sanitarno-kąpieliskowy.
- Na miejscu są plaża, pomosty, ścieżka rowerowa, ciąg pieszy, boiska, plac zabaw i wypożyczalnia sprzętu wodnego.
- To dobry cel na kilka godzin, niekoniecznie na całodniowe odludzie.
Czym jest ten akwen i dlaczego tak dobrze działa w mieście
To nie jest dzikie jezioro ukryte z dala od zabudowy, tylko zbiornik przepływowy, czyli taki, przez który woda stale przepływa, a nie stoi bez ruchu jak w małym stawie. Akwen powstał w naturalnej dolinie rzecznej, na rzece Mlecznej, i od początku projektowano go z myślą o rekreacji mieszkańców. W praktyce daje to bardzo wygodny układ: wodę, zieleń i infrastrukturę bez konieczności wyjazdu poza miasto.
Według aktualnego profilu kąpieliska to zbiornik o powierzchni 12 ha, długości 850 m i szerokości 230 m. Warto też zwrócić uwagę na techniczny detal, który realnie wpływa na komfort użytkowania: na dopływie wykonano dwa stawy kolmatacyjne, czyli osadniki ograniczające zamulanie. Dzięki temu zbiornik łatwiej utrzymać w dobrej kondycji, a woda i otoczenie zyskują stabilniejszy charakter.
Ja patrzę na ten akwen nie tylko jak na miejsce do kąpieli. Wokół są tereny zielone, ptactwo wodne i kilka gatunków ryb, więc to także sensowny punkt dla osób, które lubią po prostu pobyć bliżej przyrody. To właśnie ten miks miejskiej dostępności i naturalnego otoczenia decyduje o jego popularności, a dalej najważniejsze jest już to, co da się tam zrobić w praktyce.

Co można tu robić podczas jednego dnia nad wodą
Najmocniejszą stroną tego miejsca jest to, że nie trzeba wybierać między relaksem a ruchem. Nad wodą można spędzić kilka godzin bardzo różnie: część osób przyjeżdża tu na plażę, inni na trening, a jeszcze inni po prostu po spokojny spacer wokół brzegu.
| Aktywność | Co jest na miejscu | Dlaczego to działa |
|---|---|---|
| Kąpiel i plażowanie | Plaża, dwa pomosty i strzeżone kąpieliska | To najlepsza opcja na upał, o ile wcześniej sprawdzisz aktualny status wody. |
| Spacer | Ciąg pieszy o długości około 2 km | Łatwy sposób, by zobaczyć akwen bez całego sprzętu i bez planowania trasy. |
| Rower i rolki | Ścieżka rowerowa wokół zbiornika | Krótka, wygodna pętla blisko centrum miasta, dobra na luźny ruch po pracy. |
| SUP, kajak i rowerek wodny | Wypożyczalnia sprzętu pływającego | Dobry wybór na spokojne godziny i umiarkowany ruch na wodzie. |
| Bieganie | Trasa parkrun 5 km z pomiarem czasu, start w soboty o 9:00 | Sensowny wariant na poranny trening bez kombinowania z trasą. |
Poza wodą teren działa też jak mały park rekreacyjny: są boiska do siatkówki plażowej, trawiaste boisko do piłki nożnej, mini boiska do koszykówki, plac zabaw i sezonowy punkt gastronomiczny. To ważne, bo dzięki temu nie trzeba planować całego pobytu wokół jednego zajęcia. Gdy ktoś nie chce wchodzić do wody, wciąż ma po co tu przyjechać, a to prowadzi już do sprawy bardzo przyziemnej, czyli dojazdu i wygody na miejscu.
Jak dojechać i wygodnie zaplanować pobyt
Najprostszy punkt orientacyjny to ul. Stasieckiego 78, a drugi dostęp prowadzi od strony Bulwarowej. MOSiR podaje parking na około 100 samochodów, więc autem da się tu dojechać bez większych komplikacji, choć w słoneczny weekend nie zakładałbym wolnego miejsca od ręki. Jeśli jadę z rodziną albo z większą ilością rzeczy, to właśnie ta prostota dojazdu robi największą różnicę.
- Samochodem - wygodne rozwiązanie przy krótszym wyjeździe i większym bagażu.
- Rowerem - bardzo sensowna opcja, bo wokół zbiornika prowadzi ścieżka rowerowa, a przy wodzie działa stacja Radomskiego Roweru Miejskiego.
- Pieszo - dobry wybór, jeśli chcesz po prostu pospacerować i usiąść nad brzegiem bez całej logistyki.
Jeśli planujesz dłuższy pobyt, zabierz wodę, nakrycie głowy i coś do siedzenia. Przy miejskim akwenie komfort zależy bardziej od przygotowania niż od samego miejsca, zwłaszcza gdy słońce mocno operuje, a ty chcesz zostać nad wodą dłużej niż godzinę. Z logistyki płynnie przechodzimy do tego, co bywa najważniejsze: kiedy przyjechać, żeby nie trafić na zamkniętą kąpiel i największy tłok.
Kiedy najlepiej przyjechać i czego nie zakładać z góry
Najlepsze warunki zwykle trafiają się od późnej wiosny do końca lata, ale przy takim miejskim zbiorniku kalendarz to tylko część prawdy. W Serwisie Kąpieliskowym GIS oba kąpieliska przy akwenie mają w 2026 roku sezon od 26 czerwca do 31 sierpnia, z godzinami otwarcia 10:00-18:00. To bardzo konkretna wskazówka, ale nie traktowałbym jej jak gwarancji kąpieli bez sprawdzenia aktualnego komunikatu tego samego dnia.
Właśnie tu pojawia się najczęstszy błąd: ludzie planują wyjazd wyłącznie pod wejście do wody, a tymczasem przy zbiornikach miejskich warunki potrafią się zmieniać szybciej, niż sugeruje prognoza pogody. Zakwit sinic, chwilowe zamknięcie kąpieliska albo zwykłe przeludnienie w upalny weekend potrafią całkiem zmienić plan. Ja zwykle zakładam trzy scenariusze: kąpiel, spacer albo aktywność sportową. Dzięki temu wyjazd ma sens nawet wtedy, gdy woda akurat nie zachęca.
Jeśli zależy ci na spokojniejszej wizycie, najlepiej działa poranek albo dzień roboczy. Wtedy łatwiej o miejsce parkingowe, mniej ludzi na plaży i więcej przestrzeni na ścieżce wokół brzegu. Kajak, SUP czy rowerek wodny też są wtedy przyjemniejsze, bo przy słabszym ruchu i spokojniejszej wodzie cały pobyt staje się po prostu lżejszy. To dobry moment, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie, dla kogo ten akwen jest naprawdę najlepszym wyborem.
Dla kogo ten akwen działa najlepiej
Gdy patrzę na ten zbiornik jak na cel wyjazdu, widzę wyraźnie, że nie jest to miejsce dla każdego w tym samym stopniu. Dla jednych będzie świetnym miejskim wyjściem, dla innych tylko przyjemnym przystankiem po drodze. I właśnie od tego zależy, czy wyjedziesz stąd z poczuciem dobrze spędzonego dnia.
| Jeśli chcesz... | To miejsce ci pasuje? | Dlaczego |
|---|---|---|
| Rodzinnego wypadu na kilka godzin | Tak | Jest plaża, plac zabaw, boiska i spokojne strefy do spaceru. |
| Aktywnego dnia bez wyjeżdżania z miasta | Tak | Masz rower, bieganie, spacery, wodę i gry zespołowe w jednym miejscu. |
| Wypoczynku z elementem natury | Tak, ale bez dzikości | Otoczenie jest zielone, są ptaki i ryby, ale to nadal akwen miejski. |
| Ciszy jak nad odludnym jeziorem | Raczej nie | Popularność miejsca i jego miejski charakter oznaczają większy ruch. |
Co warto mieć w głowie przed wyjazdem na Borki
- Sprawdź status kąpieliska tego samego dnia, jeśli planujesz pływanie.
- Przyjedź rano albo w dzień roboczy, jeśli chcesz uniknąć największego tłoku.
- Zabierz buty do chodzenia i coś do picia, bo najfajniej działa tu łączenie plaży ze spacerem.
- Nie opieraj planu wyłącznie na kąpieli, bo zaletą akwenu jest właśnie różnorodność aktywności.
- Jeśli jedziesz z dziećmi, wybierz strefę przy plaży i plac zabaw, a nie tylko sam brzeg wody.
Dla mnie to jeden z lepiej zorganizowanych miejskich akwenów na Mazowszu: prosty dojazd, sensowna infrastruktura, dużo zieleni i wystarczająco dużo opcji, żeby każdy znalazł tu coś dla siebie. Najlepiej działa wtedy, gdy traktuje się go nie jako miejsce do szybkiego zaliczenia, ale jako przestrzeń na kilka spokojnych godzin nad wodą, z opcją na spacer, sport i odpoczynek w jednym.
