Przylepka to niewielka kolonia w gminie Złoczew, która najlepiej działa jako spokojna baza do poznawania lasów, rezerwatów i historycznego centrum miasta. W tym tekście pokazuję, co naprawdę warto zobaczyć w tej części ziemi sieradzkiej, jak ułożyć sensowną trasę na kilka godzin i kiedy wyjazd będzie najbardziej udany. Jeśli zależy Ci na ciszy, zieleni i kilku konkretnych punktach na mapie, to jest to dobry kierunek.
Kluczowe informacje o tej okolicy
- To mała, spokojna część sołectwa Biesiec, a nie klasyczny turystyczny kurort.
- Najmocniejsze punkty to dwa rezerwaty: Nowa Wieś i Paza.
- Dopełnieniem wyjazdu są zabytki Złoczewa: pałac, kościół i zespół klasztorny.
- Najlepiej sprawdza się tu plan na pół dnia albo jeden dłuższy spacer połączony z krótką trasą rowerową.
- Najładniejsze warunki do zdjęć i spacerów daje wiosna oraz wczesna jesień.
Spokojny zakątek między polami a lasem
Formalnie to część sołectwa Biesiec, a sam Biesiec zajmuje 387,1 ha i leży około 9 km na wschód od Złoczewa. To ważne, bo od razu ustawia oczekiwania: nie ma tu promenady, muzeum ani tłumu turystów, za to są otwarte przestrzenie, leśne skraje i dobry punkt startowy na spacer albo rower. Z mojego punktu widzenia właśnie takie miejsca najlepiej budują wyjazd bez presji, że trzeba „zaliczyć” wszystko w jeden dzień.
Jeśli ktoś lubi krajobraz bez dekoracji, doceni prostotę tej okolicy. A jeśli chce więcej zabytków, wystarczy podjechać do Złoczewa, gdzie historia jest już wyraźnie bardziej widoczna.

Najładniejsze miejsca w okolicy, które naprawdę robią wrażenie
Jeżeli miałbym wybrać najciekawsze punkty w promieniu krótkiej przejażdżki, zacząłbym od dwóch rezerwatów i centrum Złoczewa. To właśnie tam widać największy kontrast: z jednej strony naturalny las, z drugiej zabytki i parkowa zieleń.
| Miejsce | Co zobaczysz | Dlaczego warto | Najlepszy moment |
|---|---|---|---|
| Rezerwat Nowa Wieś | 117,65 ha lasu o naturalnym charakterze, z udziałem świerków, jodeł, buków i dębów | To najbardziej „dziki” i najbardziej leśny punkt w okolicy | Rano, gdy las jest cichy i dobrze widać warstwę zieleni |
| Rezerwat Paza | 27,21 ha żyznej buczyny, grądu i boru mieszanego | Świetny na spokojny spacer bez wrażenia, że jesteś w popularnym miejscu | Wiosną i jesienią, kiedy liście i światło robią największą różnicę |
| Pałac Błeszyńskich | Zabytkowa rezydencja w Złoczewie, ważny punkt historyczny miasta | Dobrze pokazuje bardziej reprezentacyjne oblicze tej części powiatu | Przy okazji krótkiego zwiedzania centrum |
| Kościół św. Andrzeja Apostoła i zespół klasztorny | Późnorenesansowa architektura sakralna z początku XVII wieku | To jeden z tych obiektów, które warto zobaczyć także z zewnątrz, nawet przy krótkim postoju | W ciągu dnia, gdy można spokojnie obejść teren dookoła |
| Park Pamięci | Uporządkowana, zielona przestrzeń z obeliskiem i alejkami | Dobre miejsce na krótką przerwę i wyciszenie po spacerze | Późne popołudnie albo spokojny poranek |
Najmocniejszą stroną tej okolicy jest to, że każde z tych miejsc daje inny rodzaj odpoczynku. Jedno działa na wyobraźnię przyrodą, inne historią, a jeszcze inne po prostu ciszą. Jeśli lubisz fotografować, najlepiej wyglądają tu poranne mgły nad polami i późne popołudnie w lesie. A żeby nie tracić czasu na chaotyczne dojazdy, najlepiej ułożyć z tych punktów jedną prostą trasę.
Jak ułożyć jedną sensowną trasę na cały dzień
Ja składałbym ten wyjazd w prostą pętlę: najpierw las, potem Złoczew, na końcu spokojny powrót przez pola. Taki układ sprawia, że dzień ma rytm, a nie tylko serię przypadkowych postojów. W wersji pieszej to zwykle 2-4 godziny, a na rowerze warto zarezerwować pół dnia.
- Poranek na skraju lasu i krótki spacer w stronę rezerwatu Nowa Wieś.
- Przejazd do Złoczewa i wejście w historyczne centrum: pałac, kościół i zespół klasztorny.
- Krótki odpoczynek w Parku Pamięci, a jeśli masz czas, jeszcze dojazd do Pazy.
Na taki teren zabrałbym wygodne buty, wodę, środek na kleszcze i mapę offline. Jeśli jedziesz rowerem, lepiej sprawdzi się trekking albo gravel niż rower miejski, bo boczne odcinki potrafią być mniej równe, niż sugeruje mapa. To z kolei prowadzi do najważniejszego pytania: kiedy tu przyjechać, żeby krajobraz wyglądał najlepiej.
Kiedy przyjechać, żeby zobaczyć najwięcej
Najlepsze miesiące to wiosna i wczesna jesień. Wiosną las jest świeży, a wczesnym rankiem nad polami często utrzymuje się miękkie światło, które bardzo dobrze działa na zdjęcia. Jesienią rezerwat Nowa Wieś i Paza zyskują kolor, którego nie da się zastąpić żadnym filtrem.
Latem też warto tu zajrzeć, ale wtedy lepiej planować wyjazd rano albo po 17, bo otwarte odcinki między polami robią się po prostu gorące. Po deszczu trzeba liczyć się z błotem na drogach gruntowych, więc jeśli zależy Ci na wygodzie, lepiej wybrać suchy dzień. Zimą okolica bywa bardzo spokojna, ale wtedy ostatecznie wygrywają tylko te dni, kiedy pogoda jest naprawdę czysta i stabilna.
W praktyce to właśnie pora roku decyduje, czy zobaczysz tu krajobraz delikatny i fotografowalny, czy po prostu surowy i cichy. A najbardziej trafione podsumowanie tej okolicy brzmi chyba tak: mniej atrakcji, więcej oddechu.
Dlaczego ta część gminy zostaje w pamięci na dłużej
Najlepiej widzę ją jako miejsce, które nie próbuje konkurować z dużymi kurortami. Tu działa coś innego: naturalny las, mała skala, kilka dobrych zabytków i brak pośpiechu. Taki zestaw nie imponuje na pierwszy rzut oka, ale właśnie dlatego jest uczciwy i wygodny dla osób, które chcą po prostu dobrze spędzić kilka godzin.
Jeśli miałbym doradzić jeden konkretny scenariusz, powiedziałbym: przyjedź dla ciszy, zostań dla rezerwatów, a historyczny Złoczew dołóż jako mocne uzupełnienie. Wtedy wyjazd ma sens, nie jest przeładowany i naprawdę pozwala zobaczyć to, co w tej okolicy najładniejsze.
